TOP 5 miejsc na zimowy odpoczynek w Metropolii.

Data publikacji:
11 Luty 2021
Odsłuchaj tekst

Zima w mieście wcale nie musi być nudna, a zima w Metropolii już napewno nie! Wystarczy trochę śniegu, lekko szczypiący w nos mróz i dobry humor. Przydadzą się też solidne buty, bo czasem można poczuć się naprawdę jak na górskim szlaku. Każdy - i ten młodszy, i ten starszy powinien być zadowolony. Jeśli nie narty zjazdowe, to biegówki albo sanki lub snowboard lub po prostu trekking trasami, które mogą zachwycić swoimi widokami.

 

Górka Środulska - Stok Narciarski Środula

Nie trzeba jechać w góry, by zimą móc wyciągnąć schowane gdzieś głęboko narty albo snowboard i je z powodzeniem wykorzystać. Nie trzeba nawet wyjeżdżać poza obręb Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Warunkiem musi być jednak śnieg. Może wielu mieszkańców “Metropolii” nie wiedziało nawet o tym, iż w Sosnowcu, w Parku Środula (pomiędzy sosnowieckimi dzielnicami Środula i Zagórze) znajduje się sztucznie usypany stok narciarski z trzema trasami o różnym stopniu trudności, pełną infrastrukturą jak chociażby wyciągi orczykowe, czy wypożyczalnia sprzętu narciarskiego. To także doskonały przykład rewitalizacji poprzemysłowego terenu, ponieważ “Górka Środulska” została utworzona dzięki materiałowi po zlikwidowanej kopalnianej hałdzie. Ma prawie 320 metrów wysokości.

Katowice. Park Kościuszki

Niezwykle ciekawy i rozległy (ponad 70 ka) katowicki park ciągnący się w jego południowej części, jest atrakcyjny, zarówno dla mieszkańców miasta, ale też przyjezdnych, o każdej porze roku. Różnorodne okazy drzew i krzewów, zadbane kwietne rabaty, interesująca mała architektura, znajdujące się tu zabytki, jak chociażby drewniany Kościół pod wezwaniem św. Mikołaja Archanioła, sprawiają, że chętnie się tu spaceruje i odpoczywa. Zimą park przyciąga rodziny z dziećmi, które nie powinny się tu nudzić. Zmodernizowany niedawno tor saneczkowy o długości 350 metrów oraz górka do zjazdów na sankach pozwala na aktywne spędzanie zimowych dni na świeżym powietrzu w zabytkowym parku. Choć nie tylko zimą, ponieważ tor saneczkowy dzięki pokryciu go igielitem funkcjonować może także w pozostałych okresach w roku.

Sport Dolina w Bytomiu

Centrum sportów zimowych (narciarsko-snowboardowe) znajduje się w bytomskiej dzielnicy o nazwie Sucha Góra w miejscu gdzie kiedyś działała kopalnia dolomitu (w przeszłości nosiło nazwę Dolomity Sportowa Dolina). Warto wspomnieć przy tej okazji, że na terenie Suchej Góry ciągnie się leśny Rezerwat Przyrody Segiet wpisany w 2017 roku na listę UNESCO. Wracając jednak do zimy i zimowych sportów, to tutaj właśnie skorzystać można zarówno ze stoku narciarskiego ale też saneczkowego. Dzięki funkcjonującej tu wypożyczalni nie trzeba mieć nawet własnego sprzętu, można też nauczyć się jeździć na nartach lub snowboardzie ponieważ działa tu szkółka narciarska. 

“Górski” Park Fazaniec

To jeden z ciekawszych parków w Bytomiu (dzielnica Szombierki w sąsiedztwie bytomskiego Bobrka i rudzkiego Orzegowa) a może nawet w całej Metropolii. A to za sprawą specyficznego ukształtowania terenu. Będąc w Fazańcu poczuć się można tak, jakbyśmy byli w górach. Wytyczone ścieżki spacerowe biegną zarówno dnem wąwozów jak i zamykającymi je z dwóch stron pagórkami. To zróżnicowane ukształtowanie sprzyja też zimowemu szaleństwu, gdy śnieg pokrywa puchową kołdrą wzniesienia, tworząc na zboczach naturalne trasy zjazdowe i dając ogromne pole do popisu miłośnikom sanek, kolorowych “jabłuszek” a nawet nart. Wspaniale też sprawdzają się tutaj narty biegowe, choć trasa wiodąca “dnem” wąwozu nie jest to tego specjalnie przygotowana, to jest to świetny i możliwy do realizacji pomysł.

Alpy Wełnowieckie

Jak można się łatwo domyślić owe “Alpy” znajdują się w katowickiej dzielnicy Wełnowiec tuż przy parku o tej samej nazwie (biegnie tu żółty Szlak Historii Górnictwa Górnośląskiego), granicząc z Siemianowicami Śląskimi (dzielnica Bytków). Na terenie tym niegdyś funkcjonowała kopalnia i huta Hohenlohe, a także inne zakłady. Był to bardzo ważny i prężnie działający ośrodek przemysłowy. Dziś na pozostałej tu pokopalnianej hałdzie, nazywanej właśnie Alpami, można spacerować i podziwiać okoliczne krajobrazy. W oddali majaczy sylwetka Babiej Góry, dostrzegalna przy dobrej pogodzie i wysokiej przejrzystości powietrza. Choć to teren poprzemysłowy - zimą, przykryty białą kołdrą sprawia zupełnie inne wrażenie i może być miejscem dziecięcych zimowych przygód.
W takim razie: “gdzie byłeś na feriach zimowych?” - “W Alpach - ale tych wełnowieckich”. Czyż nie brzmi to dobrze?



 

Wyświetlenia:  197