Miejsce pamięci z 1945 roku w Przyszowicach

Miejscowość:
Przyszowice
Odsłuchaj tekst
Dodaj do planera

Tragedia Górnośląska

Historia Śląska podczas ostatnich miesięcy II wojny światowej oraz w latach tuż powojennych bywa przez niektórych określana mianem Tragedii Górnośląskiej. To właśnie wtedy doszło do masowych gwałtów i rabunków oraz morderstw, których liczbę szacuje się na ponad tysiąc, a których dopuścili się żołnierze Armii Czerwonej, wkraczający na tereny Śląska. A później były jeszcze obozy pracy dla Niemców i Ślązaków czy wywózki tysięcy robotników do niewolniczej pracy w ZSRR. Pod koniec stycznia 1945 roku wojska I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej stosunkowo łatwo zdobyły miasta i wioski przedwojennego polskiego województwa śląskiego; wkroczyły też do dużych ośrodków przemysłowych po niemieckiej stronie granicy. Do maja natomiast w rękach niemieckich pozostały chociażby Cieszyn czy Racibórz. O ile na terenach dawniej należących do Polski czerwonoarmiści byli jeszcze trzymani w ryzach, to w Niemczech zezwolono im na zemstę na wrogach. Często jednak Armia Czerwona nie rozróżniała polskiego i niemieckiego Śląska. Pierwszą ofiarą padły Gliwice - niebronione niemieckie miasto, zajęte 24 stycznia 1945 roku. Żołdacy zgwałcili wiele kobiet, a zabili prawdopodobnie ok. 800 osób cywilnych - chociaż ta liczba może sięgać nawet 1500 (jednakże pełna liczba ofiar nie jest możliwa do ustalenia, z braku materiału źródłowego). Między 25 a 27 stycznia tragedia rozegrała się w Miechowicach pod Bytomiem. Podczas śledztwa prowadzonego już w czasach III Rzeczypospolitej zweryfikowano blisko 400 ofiar ale mówi się o około 900.

Rzeź w Przyszowicach

27 stycznia wojsko radzieckie urządziło rzeź cywili w Przyszowicach - miejscowości koło Gliwic, która przed wojną należała do Polski. Mordowano tutaj całe rodziny - od kilkuletnich dzieci począwszy, po starców. Zginęli Polacy i Niemcy, a także Włoch i Węgier. Wśród zamordowanych znaleźli się nawet więźniowie obozu w Oświęcimiu, którzy ukrywali się u miejscowych gospodarzy, po ucieczce z Marszu Śmierci. Długo o tej tragedii nie wolno było wspominać. Dopiero w 2005 roku na przyszowickim cmentarzu umieszczono tablicę z listą wszystkich znanych ofiar, tzw. Miejsce pamięci z 1945 roku.

Wyświetlenia:  374
Lokalizacja:

Ul. Powstańców Śląskich 1
Przyszowice
Gmina: Gierałtowice
Powiat: gliwicki


Region turystyczny: 
Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia
Lokalizacja: 
Na wsi
Kategoria: 
Dziedzictwo kulturowe

Informacje ogólne:
Rodzaj obiektu:  Zabytki sakralne

Dostępność Całoroczny
Twoja ocena:
Ocena: 0.0 (Oddano 0 głosy)
Trasa
Trasa
Szlak znakowany
Do startu
Do mety
PDF
Pliki dźwiękowe
Pogoda
Katowice
Zakwaterowanie w pobliżu
Gierałtowice
3.03 km
Paniówki
5.12 km
Gastronomia w pobliżu
Zabrze
4.12 km
Ruda
4.96 km
Zabrze
5.01 km
Wydarzenia w pobliżu
Zabrze
2026-04-10
5.55 km
Majówka to doskonała okazja, by zaplanować wizytę w podziemiach Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu i Kopalni Guido – największych atrakcjach Województwa Śląskiego! Teraz możecie zrobić to jeszcze taniej!
Zabrze
2026-05-23
5.55 km
Zapraszamy na kontynuację wyjątkowego wydarzenia, które łączy w sobie skrajne światy. Przygotujcie się na zderzenie elektroniki z maszynami parowymi, tanecznych beatów z surową przestrzenią, etno z idustrialem, 100-letnich filmów ze współczesną muzyką.
Gliwice
2026-04-18
7.90 km
Kulinarne święto w Gliwicach. Dwa festiwale w jeden weekend.
Ruda Śląska
2026-04-16
11.12 km
Serdecznie zapraszamy do Stacji Biblioteka w Rudzie Śląskiej na spotkanie poświęcone tematom zdrowia, ekologii oraz bezpieczeństwa żywnościowego. Podczas wydarzenia odbędzie się projekcja dokumentu Green REV Institute pt. „To tylko jedzenie?”, po której nastąpi debata ekspercka oraz sesja Q&A.
Czerwionka-Leszczyny
2026-04-19
11.83 km
“Jutro będzie futro” to beztroska komedia, pełna wybuchowej energii, przebieranek i niegrzecznych żartów. Kwartet skąpo ubranych pań, bielizna gęsto wypadająca przez okno, sterty pieniędzy i kochanki schowane w szafie – “Jutro będzie futro” to pikantna farsa Ray’a Cooney’a (autora trzech części teatralnego megahitu Mayday), która pozostawia uśmiech na twarzy na długo po zakończeniu spektaklu.